Z jednej strony branża zegarkowa od wielu lat boryka się z problemem podróbek, a z drugiej strony dużo nieświadomych klientów daje się nabrać oszustom i traci pieniądze wydane na zegarek, który okazuje się nic niewartym przedmiotem, który niejednokrotnie nie ma nic wspólnego z oryginałem.
Wynika to oczywiście z jednego, prozaicznego wręcz powodu.
Jest na nie popyt, a więc znajdują się i tacy, którzy starają się o podaż.
Kwestia podróbek od strony prawnej wydaje się dość jasna. Ustawa Prawo własności przemysłowej (art. 305) penalizuje wprowadzanie do obiegu towarów z podrobionymi znakami towarowymi (tzw. podróbek) karą od grzywny po nawet 5 lat pozbawienia wolności w przypadku, gdy ktoś z tego procederu uczynił sobie stałe źródło dochodu, lub chodzi o towar o dużej wartości.
Można się też w tym przypadku odwołać do Kodeksu Karnego (art. 286. §1), Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (art. 10. §1, art. 25. §1) i pewnie jeszcze wielu innych przepisów.
Skąd więc taki problem z podróbkami? Dlaczego przepisy nie są skuteczne lub ich przestrzeganie i egzekwowanie pozostawia wiele do życzenia?
Istnieje w tej kwestii wiele poglądów i opinii.
Przypomina mi się tutaj jeden z wyroków Sądu Najwyższego z roku 2008 r., który uznał, że odsprzedaż podrobionych towarów oraz ich kupowanie nie stanowi przestępstwa paserstwa, gdyż nie spełnia ustawowego warunku "rzeczy uzyskanej za pomocą czynu zabronionego". I tak jak słyszymy, od czasu do czasu, o zlikwidowaniu jakiegoś zakładu produkującego podrobione perfumy, odzież znanych, luksusowych marek, tak handel podrabianymi zegarkami kwitnie w najlepsze i nierzadko można je zobaczyć na nadgarstkach, czasem niestety także osób z pierwszych stron kolorowych czasopism.
Problem zaczyna się już w kwestii nazewnictwa.
Nikt przecież nie nazywa podróbki "podróbką".
W odniesieniu do zegarków, bardzo popularnym terminem, używanym przez handlarzy częściej z premedytacją niż nieświadomie, jest określenie "replika".
To określenie w odniesieniu do podrobionego zegarka jest już z definicji błędne, gdyż według Słownika Języka Polskiego jako replikę rozumiemy "kopię dzieła sztuki wykonaną przez autora oryginału". Nijak się to ma przecież do podrabianych zegarków. Ale zawsze ładniej to brzmi - przecież nikt nie przyznaje się, że na nadgarstku ma podróbkę markowego czasomierza.

Nikt też sprzedając nie przyznaje się wprost do handlu podróbkami.
Słowo "replika" stało się więc dość szybko słowem kluczem, którym bardzo chętnie, mniej lub bardziej świadomie posługują się osoby sprzedające zegarki.
Repliką, w odniesieniu do zegarków, można tymczasem nazwać modele zegarków, które wiele firm tworzy wzorując się na historycznych modelach. Należy tu bardzo mocno zaakcentować, że TYLKO firma będąca właścicielem danej marki może stworzyć replikę.
Najprościej rzecz ujmując, replikę zegarka np. Omega może wytworzyć Omega, a nie chińska firma zajmująca się masowo „klepaniem” podróbek.
Pierwszym przykładem jaki przychodzi mi na myśl, może przez sentyment do marki, jest Longines Heritage 1935 zaprezentowany w 2014 r. jako odświeżona "reedycja" zegarka stworzonego w ubiegłym wieku dla Czeskich Sił Powietrznych.
Poniżej porównanie tych dwóch modeli , oba stworzone przez firmę Longines.

Kolejną sprawą jest szeroka dostępność podrabianych zegarków.
Podróbki przywożone jako pamiątki z urlopów, wczasów zagranicznych są zjawiskiem coraz bardziej powszechnym. Trafiają na nasz rodzimy rynek i krążą niejednokrotnie po znanych portalach aukcyjnych, serwisach ogłoszeń lokalnych, trafiają do lombardów.
W sieci funkcjonują także sklepy zajmujące się sprzedażą podróbek nazywanych często "zegarkami kolekcjonerskimi". Innym źródłem podróbek są azjatyckie serwisy sprzedażowe, w których podrabianych zegarków również nie brakuje.
Istotną kwestią jest to, co nazwałbym "społecznym przyzwoleniem" na handel, lub kupno podrabianych zegarków. Wiele osób niestety nie widzi w tym zjawisku żadnego problemu, nie dostrzega faux pas. Chęć posiadania luksusowego przedmiotu, zaimponowania przed znajomymi markowym logo jest czasem silniejsza, niż szacunek dla czyjejś własności.
"Po co kupować zegarek za kilkadziesiąt tysięcy, jak można kupić identyczny za kilkaset" - niejednokrotnie spotkałem się z taką opinią, która jest niestety dość powszechna.
To, jak to określiłem, społeczne przyzwolenie, prowadzi w konsekwencji do rozwoju zjawiska jakim jest handel podrabianymi zegarkami. Mimo wielu wysiłków, mam tu na myśli działalność osób udzielających się na forach o tematyce zegarkowej i zegarmistrzowskiej, oraz grupach o tej tematyce, działających m. in. na Facebooku, ciężko dostrzec pozytywną zmianę w tej materii.
Osoby handlujące w sieci nie mają więc często skrupułów i handlują podróbkami, korzystając ze wszystkich możliwych metod w tym również używania słowa - wytrychu – replika.

A. Lange&Sohne 1815 Chronograph, fot. watchonado.com.au

Podróbka modelu A. Lange&Sohne 1815 Chronograph
Przykład mechanizmu stosowanego przez markę Patek Philippe, fot. pinterest.com:

Przykładowy mechanizm zastosowany w podróbce zegarka tej samej marki:

Regulamin najpopularniejszych serwisów aukcyjnych wyraźnie zakazuje handlu podróbkami, dając ich użytkownikom możliwość zgłaszania aukcji niezgodnych z zasadami. Niestety ten mechanizm nie zawsze jest skuteczny. Wiele osób zgłaszających takie zachowania skarży się na brak reakcji ze strony serwisu.
Powody?
Serwis bardzo często zasłania się tym, że zgłoszeń powinny dokonywać podmioty, które są właścicielami znaku towarowego. Twierdzą również, że nie mają specjalistów którzy potrafią ocenić poprawność zgłoszeń ze strony użytkowników.
Niestety powszechnie mówi się wprost o złej woli administracji serwisu, który przecież czerpie zyski z prowizji sprzedażowych. Sprzedawcy omijają więc regulamin stosując wiele zabiegów - używając wcześniej wspomnianego terminu "replika", a także "zegarek kolekcjonerski", "zegarek z napisem ... [tu nazwa marki]".
Kolejnym sposobem jest zupełne pomijanie kwestii oryginalności w odniesieniu do sprzedawanego zegarka. Jednym z najbardziej interesujących konceptów z jakim się spotkałem, jest sprzedawanie przedmiotu do którego jako "gratis" jest dodawany podrabiany zegarek.

(Moneta 100 + podróbka zegarka A. Lange&Sohne gratis)

(Medal Virtuti Militari + podróbka zegarka Patek Philippe gratis)

Wielu użytkowników serwisu zasłania się po prostu nieznajomością tematu.
Przykład poniżej:

Serwisy ogłoszeń lokalnych, sądząc z doświadczenia, nie ingerują w proceder wcale, i go nie kontrolują. W przypadku lombardów stacjonarnych, coraz częściej wystawiających sprzedawane przedmioty również we wspomnianych wyżej serwisach sprawa przedstawia się podobnie. Sprawę grup na Facebooku, które są miejscem handlu między przypadkowymi osobami, pominę tutaj milczeniem.
Ostatni problem.
Producenci podróbek, mając świadomość działań ludzi, którzy nie godząc się z handlem podrabianymi zegarkami, podejmują działania w celu wyeliminowania tego procederu, stosują coraz lepsze materiały, w jakości wykonania, oraz podobieństwie do oryginału dążąc do perfekcji. To powoduje problemy w rozpoznaniu podróbki, nawet przez osoby dobrze orientujące się w temacie, i naraża coraz większą grupę konsumentów na nieświadome kupno podróbki.
Niejednokrotnie spotkałem się z historią osoby która została w ten sposób oszukana, tracąc sporą kwotę wydaną na zegarek, który okazał się zwykłym bublem.
Uważam, że warto pomyśleć o szerokiej kampanii społecznej, medialnej, o charakterze edukacyjnym. Mogła by ona być konkretnym sposobem na walkę ze zjawiskiem handlu podróbkami. Warto by włączyć w te działania osoby związane z branżą, handlowców, oraz pasjonatów, których w naszym kraju przecież nie brakuje.

(Plakat z akcji promującej noszenie tylko oryginalnych zegarków "Fałszywe zegarki dla fałszywych ludzi" - www.hautegorlogerie.org)
Jedną z niewielu organizacji, która na dzień dzisiejszy taką akcję prowadzi jest Klub Miłośników Zegarów i Zegarków – www.kmziz.pl. Warto wspomnieć spektakularną akcję niszczenia podróbek z Kurtem Klausem – więcej można poczytać tutaj:
https://ww.pb.info.pl/archiwum/index.htm?idk=3&ida=1099&page_news=14&dk=tak
Co więc zrobić, by chronić się przed kupnem podrobionego zegarka?
Robiąc zakupy w sieci warto wybierać sklepy, które działają w oparciu o zarejestrowaną działalność gospodarczą. Wybierając zakupy na portalach aukcyjnych warto z kolei zwrócić się o pomoc w ustaleniu oryginalności zegarka odwiedzając fora o tematyce zegarkowej, np. forum KMZiZ, bądź którąś z grup zrzeszających pasjonatów zegarków na Facebooku - koniecznie zapoznając się przed zadaniem pytania z zasadami panującymi w tych miejscach, czyli regulaminami.
Autor: Mateusz Sokół
Konsultacje: Prezes Zarządu Stowarzyszenia KMZiZ Dariusz Chlastawa
14:07 28.02.2017Kącik klubowicza
Repliki czy podróbki zegarków? Jaka jest różnica, o co w tym chodzi?
REKLAMA
Zegarki i Pasja
24 tys. obserwujących
Tajemnica sekundnika. Maurice Lacroix Masterpiece Mysterieuse
Dla wyróżnienia się zegarkiem, ich miłośnicy, oraz inne osoby zwracające uwagę na dekorację swojego nadgarstka, poszukują coraz to bardziej wyrafinowanych modeli czasomie ...
Konkurs „Najpiękniejsze zdjęcie zegarka” – fotografie, które zwyciężyły w lutym!
Za nami druga, lutowa edycja konkursu grupy Czasoholicy „Najpiękniejsze zdjęcie zegarka”. Przedstawiamy podsumowanie, w którym wyłaniamy najlepsze zdjęcia zegarków należą ...
Montres EPOS SA - historia marki
Historia marki Epos może nie wydawać się tak długą jak dzieje innych znanych i szeroko rozpoznawalnych Szwajcarskich producentów czasomierzy. Warto jednak zwrócić uwagę n ...
Alpina × TRTS Seastrong Diver Extreme Automatic Special Edition. Zegarek z… podcastu!
Alpina, szwajcarski producent zegarków, ma w swoim rozbudowanym portfolio szeroki wachlarz modeli do zadań specjalnych. Ciesząca się ogromną popularnością rodzina „Seastr ...
Tissot Gentleman Automatic 38mm. Klasyka zdefiniowana na nowo
Często mówi się, że historia lubi zataczać koło, co zresztą możemy obserwować w wielu dziedzinach życia. Nie inaczej jest w przypadku świata zegarków. Po latach, gdzie na ...
Max Twelve Zurich. 100% niezależna, szwajcarska marka zegarków (AuroChronos 2026)
Przyzwyczailiśmy się, że małe, niezależne marki zegarkowe to najczęściej producenci z Dalekiego Wschodu lub też z innych, niekoniecznie kojarzonych z zegarmistrzostwem kr ...
Recenzja: G-SHOCK GMW-B5000D-1CER z kopertą i bransoletą ze stali. Pancernik pod lupą!
Model GMW-B5000D-1CER to zegarek, który ma łączyć bogatą historię marki Casio G-SHOCK z nowoczesnymi technologiami i nieco bardziej luksusowym, choć nadal użytkowym wykon ...
Seiko Prospex 1965 Heritage “Save the Ocean”. Turkusowy odcień legendy
W świecie zegarmistrzostwa niewiele marek może poszczycić się tak głębokim i autentycznym dziedzictwem w segmencie zegarków nurkowych jak Seiko. Od momentu wprowadzenia p ...
Historia: narodziny i zmierzch manufakturowej potęgi marki Longines
Gdy pojawia się dyskusja o prestiżu w zegarmistrzostwie, to poszczególne marki są oceniane przede wszystkim przez pryzmat swojej aktualnej pozycji na rynku. Na budowanie ...
0260 x BAIT x Hanhart Limited Edition. Specjalna edycja zegarków w klimacie vintage
Niemiecka marka będąca specjalistą od klasycznych zegarków ze stoperem, ale i też z unikatowym charakterem, zaprezentowała kolejne nowości. Chronografy, które dziś przeds ...
L. Leroy Vox Temporis. Zegarek dla konesera i głos czasu
O zegarkach piszę już od kilku lat; pamiętam swoje pierwsze teksty, pierwsze przeglądy i pierwsze zaskoczenia. Im więcej bowiem zagłębia się w jakiś temat tym bardziej zd ...
Recenzja: Orient Diver Design GMT. To nie jest typowy zegarek do nurkowania
Orient to japońska firma zegarmistrzowska oferująca zegarki, które śmiało możemy nazwać szeroko dostępnymi w aspekcie ceny, a zarazem są to modele o bardzo dobrej jakości ...









greenlogic.eu